Barbara ChęckaNie do końca wiadomo skąd w towarzystwie Barbary Chęckiej pojawił się Jan Potocki w prawie 200 lat po swojej śmierci. Niedosiężny obiekt westchnień zainspirował większość prac. Jedyną sugestią jest tekst pojawiający się na jednym z gwaszy:,,Jest to Jaś Potocki. Wziął się z plotek albo z życia''. Na innej pracy jego nazwisko staje się częścią est częścią skomplikowanego rachunku: ,,100x10=200 200x200=400 J.Potocki 2x2=4 4x4=8 12x11=37 1/2,5''. Po chwili namysłu zaczynamy dochodzić do wniosku, że właśnie o schemat, skrót, znak chodzi w tych rysunkach. Znak odwołujący się do przeżyć mocno przeżytych, których możemy się domyślać jedynie dzięki komentarzom . Jaś występuje w bardzo jasnej roli - kandydata na męża. ,,Śniło mi się, że wychodzę za mąż'' - ten napis towarzyszy postaci w pelerynie do ziemi określonej jako ,,Duży mąż''. Duży mąż ma kapelusz z piórkiem i psa o ogonie przypominającym wielobarwną fontannę. Jan Potocki był i nadal pozostaje postacią niezwykłą. Twórcą powieści, które swoim blaskiem długo będzie przyćmiewać dokonania późniejszych twórców. W swych podróżach dotarł do Turcji i na Kaukaz, co wspaniale opisał. Wydaje się że ostatnią rolą jaka do niego by pasowała była rola męża. Ale wyobraźnia artystki nie zna granic. Siłą schematycznych kompozycji Barbary Chęckiej jest ich zdolność zaskakiwania tak jak w rysunku trzech sosenek, z których dwie rosną jak Pan Bóg przykazał, a trzecia wypuściła także wiązkę gałęzi w górę z doniczki z niemniej zaskakującym napisem ,,Sto lat, sto lat, ...''. Czasem wyraźnie widać dwie fazy powstawania rysunku. Najpierw pierwszy rzut pomysłu na papier a potem błyskawiczna korekta, na przykład skreślenie jednej z postaci, albo zmiana jej wysokości. Tak zdecydowanych i pewnych swego działanie artystów jest naprawdę niewielu. A przy tym co za mistrzostwo kompozycji, jak choćby w pracy w której wokół jednego serca narysowane zostały cztery inne kolorowe, a pod spodem cztery działanie arytmetyczne. | |